
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
przeciwko irlandzkim sinnfeinistom i apartheidu , pompatyczność tych obu postaw byłaby oczywistą farsą.
W końcu dochodzimy do tego punktu, w którym patriotyzm w swej demonicznej formie nieświadomie
przeczy samemu sobie. Chesterton wynalazł dwie linijki wiersza Kiplinga, które są tego idealnym
przykładem. Nie było to lojalne w stosunku do Kiplinga, który wiedział i to jest godne podziwu u
człowieka tak bezdomnego co znaczy miłość rodzinnego kraju. Można jednak powiedzieć, że słowa te
potraktowane jako odrębna całość są celnym i pełnym wyrazem tego nastawienia.
Gdyby Anglia była tym, czym wydaje się być,
O, jak szybko porzucilibyśmy ją. Ale nie jest!
Miłość nigdy nie przemawia w ten sposób. To tak jakby się kochało własne dzieci tylko wówczas, kiedy
są grzeczne, żonę, póki ładnie wygląda, męża, póki jest sławny i póki mu się powodzi. Nikt nie kocha
swego miasta powiedział pewien Grek dlatego, że jest duże, ale dlatego, że jest jego. Człowiek, który
naprawdę kocha swój kraj, będzie go kochał wtedy, gdy jest on zrujnowany i podupadły. Kocham cię,
Anglio, wciąż, pomimo twoich wad. Będzie ona dla niego czymś ubogim, ale własnym . Kocha ją więc i
może myśleć, że jest ona dobra i piękna, choć tak nie jest, ale złudzenie to możemy do pewnego stopnia
wytłumaczyć. %7łołnierz Kiplinga stawia kwestię odwrotnie: kocha ją, bo sądzi, że jest dobra i potężna, kocha
ją dla jej zalet. Traktuje ją jak dobrze prosperujące przedsiębiorstwo, i poczucie, że jest jej członkiem, wbija
go w dumę. A gdyby ojczyzna przestała być dobrze prosperującym przedsiębiorstwem? Mamy na to gotową
odpowiedz: O, jak szybko porzucilibyśmy ją! Gdy statek zacznie tonąć, ów żołnierz opuści go. Bo ten
rodzaj patriotyzmu, który wyrusza dumnie przy dzwięku surm bojowych i z furkotem chorągwi, w
rzeczywistości wyrusza w drogę prowadzącą do Vichy. Z tym zjawiskiem spotykamy się nieraz. Kiedy
przyrodzone miłości stają się swawolne, nie tylko przynoszą szkodę innym miłościom, lecz same przestają
być tym, czym były przestają być miłością.
Patriotyzm ma więc rozmaite oblicza. Ci, co chcą go całkowicie odrzucić, nie zastanawiali się
prawdopodobnie nad tym, co się wkradnie co już się wkradło na jego miejsce. Jeszcze przez długi czas, a
może zawsze, narody będą żyły w stanie niebezpieczeństwa. Ci, co rządzą, muszą w jakiś sposób
mobilizować swoich podwładnych do obrony danego narodu lub co najmniej do wszczęcia przygotowań w
tym celu. Tam, gdzie uczucie patriotyzmu zostało wytępione, można tego dokonać przedstawiając każdy
międzynarodowy konflikt wyłącznie w świetle problemów etycznych. Jeśli ludzie nie chcą przelewać krwi i
potu za swój kraj , trzeba w nich wmówić, że przelewają je w imię cywilizacji, sprawiedliwości czy
ludzkości. To jest krok w tył, a nie naprzód. Patriotyzm nie powinien oczywiście lekceważyć zagadnień
etyki. Trzeba przekonywać porządnych ludzi, że sprawa ich ojczyzny jest słuszna, ale musi ona pozostać
sprawą ich ojczyzny, a nie sprawą słuszności jako takiej. Ta różnica wydaje mi się ważna. Mogę siłą bronić
mego domu przed włamywaczem i uważać to bez hipokryzji i faryzejstwa za rzecz słuszną, ale jeśli będę
uważał, że podbiłem mu oko z czysto moralnych względów, zupełnie niezależnie od tego, że dom jest moją
własnością, stanę się nieznośną kreaturą. Poza, że jak neutralni Don Kiszoci stoimy po stronie Anglii,
dlatego że sprawa Anglii jest słuszna i tylko z tego powodu, jest również nonsensem. A skutki
niedorzeczności są fatalne. Jeśli sprawa naszej ojczyzny jest sprawą Boga, wojny muszą być wojnami
niosącymi całkowitą zagładę. Nadaje się fałszywie transcendentalny charakter rzeczom, które całkowicie
należą do tego świata. [ Pobierz całość w formacie PDF ]